Witam,
Ta strona dopiero powstaje. Co z niej wyjdzie zobaczymy. Miejmy nadzieje, że coś pozytywnego. Miejmy nadzieję, że choć jednej osobie te dla nas dalekie kraje, zaczną wydawać się milsze i bardziej zrozumiałe, swojskie, dostępne. Tak, czy owak jeżeli ktoś już tu dotarł, to wszelkie sugestie z chęcią przyjmujemy. Miłej lektury i dzięki wielkie dla czytających. Dzięki także dla tych, którzy włożyli tu wkład większy i mniejszy - przez wspólne wyjazdy, zdjęcia, angedoty, ciekawe spostrzeżenia, przypadkowe spotkania, po kodowanie strony etc.
Na stronie znajdują się materiały z 6 wyjazdów:
Jak Bóg da, będzie więcej, pojawią się mapy itd. itp.
Po blisko tygodniu z powrotem w La Paz... blisko tydzień spędziliśmy w jednym miejscu... bo tacy z nas wielcy podróżnicy, że jak tylko dojechaliśmy do miłego miasteczka w środku pięknej natury to stwierdziliśmy, że stop!... zostajemy i się obijamy... ale było warto... zdecydowanie... no to po kolei... Miasteczko nazywa się Rurrenabaque czy jakoś tak, bo jest to jedna z tych nazw, których nigdy się nie nauczę ...czytaj dalej
Dziwny jakiś ten wyjazd bo 3 z 4 e-maili pisze w tej samej kafejce w La Paz. No ale tak to trochę jest, że dużo w tej Boliwii się wokół La Paz kręci. Choć może jednak bardziej to my się tu kręciliśmy. Kręciliśmy bo Maja już niestety w stronę Polski wyruszyła, a ja za 2 godziny uciekam na południe do Cochabamby. W sumie nadal w górach, ale już trochę będzie chyba inaczej ...czytaj dalej
Wyjeżdżam z Boliwii. I żal. W sumie jak cholera. Ale tak jest zawsze w sumie więc nie ma co się roztkliwiać. Poza tym co jak co to, aby zjeść saltenie to się jeszcze wróci... A jest do czego. Jak wyjeżdżałem z Santa Cruz to myślałem, że najlepsze za mną. Ze góry i zimno. Heh i w jakim to bylem błędzie. Potosi i Sucre to takie trochę bliźniacze miasta. Zdecydowanie mocno ze sobą powiązane ...czytaj dalej